Polski plakat zaraz po wojnie
Date : czwartek 26 listopada, 2015
Niedawno wybrałam się na wystawę Zaraz Po Wojnie do warszawskiej Galerii Zachęta. Wystawa, opisywana jako „próbą odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób złożoność nastrojów społecznych i napięcia polityczne w powojennej Polsce znalazły swoje odzwierciedlenie w sztukach plastycznych, fotografii, filmie, a także architekturze i wzornictwie”, oferuje wiele przyjemności dla oka. Moją uwagę zwróciły gwasze Bronisława Linke, fotomontaże Stefana Rassalskiego oraz piękne abstrakcyjne fotografie Fortunaty Otrąbalskiej. Ale tym, co najbardziej przykuło moje oko, były plakaty.
Ci, którzy słyszeli o Polskiej Szkole Plakatu, wiedzą doskonale, jak bardzo działalność naszych plakacistów wpłynęła na rozwój sztuki plakatu w innych krajach. Mocne kolory, przepiękne liternictwo, charakterystyczna kreska, specifyczny humor, oraz błyskotliwe metafory sprawiły, że polskie plakaty naprawdę wyróżniały się na świecie.
Gdy mówimy o Polskiej Szkole Plakatu, mamy na myśli przede wszystkim okres od lat pięćdziesiątych po osiemdziesiąte. Warto jednak pamiętać, że plakat był naszą mocną stroną od samego początku, gdy jako nowa dziedzina sztuki trafił do masowej produkcji i zaczął rozprzestrzeniać się po Europie. W latach 1870-1890, kiedy artyści tacy jak Jules Chéret czy Hénri Toulouse-Lautrec stawiali się popularni we Francji, polscy artyści zwrócili się w stronę plakatu, zainspirowani sztuką ludową, panneau i witrażem. Elementy typograficzne, tradycyjnie umieszczane albo na dole albo górze obrazu, stały się jego częścią. Z widocznym wpływem sztuki Art Nouveau, Bauhausu, Art Deco, filmu, itp., polskie plakaty stawały się coraz bardziej wyrafinowane i eksperymentalne, osiągając bardzo wysoki poziom finezji w okresie lat 30-tych, który cechowała frywolność i hedonistyczne akcenty.
Wśród najsłynniejszych polskich plakatów, wiele stanowią plakaty towarzyszące filmom, spektaklom teatralnym i wystawom. I są to naprawdę arcydzieła. W artykule dla The Guardian dotyczącym Kina Polskiego, Martin Scorsese napisał: „(…)Ta niecodzienna perspektywa rozciąga się również na plakaty filmowe. Sam posiadam kilka. Nie-Polskim odbiorcom mogą wydawać się dziwne. Czasem patrzysz na nie i zastanawiasz się: jaki związek ma ten obraz z filmem? A potem zauważasz, że kino zajmuje specjalne miejsce w kulturze, ponieważ związek między filmami a towarzyszącymi im plakatami jest tak wyjątkowy. Najczęściej udaje im się uchwycić samą duszę filmu.”
Wystawa Zaraz Po Wojnie skupia się jednak na innym temacie obecnym w sztuce plakatu wczesnych lat 50-tych: politycznej propagandzie. Po wojnie, plakat stał się płótnem do malowania politycznych haseł. Mariusz Knorowski pisze na stronie Muzeum Plakatu, że „Zmonopolizowany system informacji (…) był sterowany przez partię komunistyczną i skutecznie wymusił estetyczny konformizm. (…) Zalecana była sztuka <narodowa w formie i socjalistyczna w treści>. Oznaczało to powrót do tradycji mimetycznej, narracyjnej, ilustrującej <słuszność> procesu dziejowego i inne dogmaty ideologii.” Zanim idee socrealizmu odeszły w niebyt, artyści, których pozbawiono prawa do niezależnej interpretacji, musieli znaleźć technikę, która pozwoliłaby przekazać treści bez wpadania w wulgarność.
Wiele z tych plakatów jest mi znanych, ale zawsze uderza mnie to, że te przepiękne kompozycje miały na celu propagowanie spaczonej i tyrańskiej ideologii. Niektóre z tych idei, gdy patrzymy na plakaty z dzisiejszej perspektywy, mogą uderzać w nasze poczucie wolności, ale nie można odmówić im kunsztu i nie docenić ich autorów. Wojenne zniszczenia w kraju (80% Warszawy została zrównana z ziemią) oznaczały, że ludzie skazani byli żyć w skrajnie ponurych i przygnębiających warunkach, zanim powoli odbudowano zdewastowane wojną miasta. Kolorowe i frapujące plakaty rzucały wyzwanie codziennej szarości i cieszyły oko, ozdabiając kioski, słupy, mury i płoty. Zawarty w nich symbolizm i metonimia były zaś aktem odwagi ze strony artystów, którzy zmuszeni byli ściśle trzymać się oficjalnych wytycznych. Dlatego artyści przede wszystkim starali się, by siłą plakatu było piękno jego formy aniżeli ideologia.
Zdjęcia pochodzą ze stron Muzeum Plakatu & Galerii Zachęta

Thank you for this informative blog.
My pleasure! I’m happy that you find it valuable 🙂