Gry i graficzne cuda na wystawie Alicji w Krainie Czarów
Date : środa 03 lutego, 2016
Pod koniec ubiegłego roku, miałam przyjemność obejrzeć wspaniałą wystawę w British Library, upamiętniającą 150 rocznicę powstania Alicji w Krainie Czarów. Na wystawie prezentowany jest pokaźny zbiór wspaniałych eksponatów do oglądania i czytania. Mamy oryginalny rękopis Carrolla, któremu w 1864 roku autor dał tytuł Przygody Alicji pod ziemią, oraz jego dzienniki, w których opisywał proces publikacji i sukces, jaki książka odniosła. W jednym miejscu Carroll opisuje „złote popołudnie” 4. lipca 1862 r., kiedy to po raz pierwszy opowiedział bajkę Alicji Liddell i jej siostrom, oraz oryginalne klocki drzeworytnicze z ilustracjami Johna Tenniela. W części wystawy zatytułowanej “Alice Re-imagined” („Nowa odsłona Alice”) pokazane są liczne edycje książki i różnorodne interpretacje wizualne opowieści — od klimatycznych rysunków Arthura Rackhama, przez stylizowaną na chłopczycę z lat 20. Alicję stworzoną przez Williama Andrew („Willy”) Pogany’ego i Alicję z fryzurą typu „bob” D.R. Sextona aż po surrealistyczne litografie Salvadora Dali i psychodeliczne, odjechane rysunki z powtarzającym się motywem geometrycznym Yayoi Kusamy. Lecz choć na brak różnorodności stylistycznej nie można narzekać, jakaś część mnie pragnęła ujrzeć na wystawie moje ukochane ilustracje Olgi Siemiaszko. Z drugiej jednak strony trudno się dziwić ich brakiem, biorąc pod uwagę, jak wielu ilustratorów stworzyło własną interpretację historii od czasu jej wydania w 1865. Może przemawia przeze mnie nostalgia za dzieciństwem, ale uważam ilustracje Siemiaszko za najlepsze ze wszystkich, z jakimi do tej pory się spotkałam (poniżej zamieszczone są skany mojego rozsypującego się już egzemplarza książki).
