Malwina Chabocka – Art & Design
Malwina Chabocka – Art & Design

1. Geek Girls Carrots

Geek Girls Carrots to organizacja, której celem jest wspieranie komunikacji, nauczanie i inspirowanie kobiet do działalności w środowiskach technologicznych i informatycznych.  Dlaczego marchewki? Kamila Sidor, która jest mózgiem i sercem GGC, tłumaczy w wywiadzie dla Wysokich Obcasów: “Geek Girls to ogólna nazwa, a my chciałyśmy się wyróżnić. (…) Dziewczyny dbają o siebie. To może coś zdrowego? Marchewki!” Dodaje, że decydując się na anglojęzyczną nazwę, dziewczyny chciały otworzyć sobie możliwość na działalność za granicą — co im się z powodzeniem udało.

Pierwsze spotkanie GGC odbyło się w 2011 roku. Teraz „Karotki” organizują spotkania w 22 miastach w 7 różnych krajach, zachęcając kobiety do nauki programowania, budowania zespołów i startupów, stawania się przedsiębiorcami, uprawiania networkingu, a przy tym wszystkim do dobrej zabawy. Między innymi dzięki inicjatywie GGC, kobiety zaczynają kolonizować te, do niedawna jeszcze, zmaskulinizowane środowiska do tego stopnia, że dziennikarka Natalie Lekka nazwała Polskę „krajem dziewczyn <IT> i domem <geeków płci żeńskiej>” (w wolnym tłumaczeniu).

Identyfikacja wizualna Geek Girls Carrots składa się z charakterystycznego logo, które jest „geeky”, zabawne i zapada w pamięć; koloru pomarańczowego, gadżetów i ciasta marchewkowego w ramach przekąski. Ich materiały promujące wydarzenia są zawsze lekkie i wesołe, dzięki czemu przedstawiają organizację jako bardzo przyjazne, ekscytujące, a jednocześnie komfortowe środowisko. Przynależące do GGC kobiety, jedne ubrane we flanele i z kwadratowymi okularami na nosie, inne w mini i szpilkach, przełamują stereotyp programisty, który komunikuje się w abstrakcyjnym i niezrozumiałym dla zwykłego śmiertelnika języku. Dziewczyny ćwiczą sporty, tańczą, pieką, podróżują, grają w gry. Mając przyjemność uczestniczyć w ich spotkaniach, mogę potwierdzić, że Karotki są tak sympatyczne i inspirujące, jak się prezentują poprzez branding.

1. Moderat

Moderat to berliński projekt-współpraca między Modeselektor (Sebastian Szary i Gernot Bronsert) oraz Apparat (Sascha Ring), którzy tworzą muzykę „z duszą”, z korzeniami zanurzonymi w techno i IDM. Szary mówi, że ludzi szybko nudzi słuchanie czystej i monotonnej muzyki elektronicznej, więc w swoich kompozycjach starają się urozmaicać zabawą z samplowaniem za pomocą sprzętu analogowego i robieniem bałaganu przez pętle. “To trochę jak domino, dotkniesz jednej kostki, i sypią się wszystkie”, mówi o procesie komponowania. Ich trzeci album, III, ukazał się w Niemczech kilka dni temu, 29 marca, zaraz po premierze teledysku do jednego z utworów, Reminder, na YouTube’ie. Zarówno teledysk, jak i oprawa graficzna albumu powstały przy współpracy z wieloletnim partnerem artystycznym, studiem grafiki i motion graphics Pfadfinderei, które również ma swoją siedzibę w Berlinie.

Poprzez stylistykę nawiązującą do komiksów, gier i awangardy, Pfadfinderei tworzy projekty, które świetnie współgrają z muzyką Szarego & co. Obecny w kompozycjach Moderatu duch swobody, eksperymentu i zabawy dźwiękiem ma swoje odzwierciedlenie w identyfikacji wizualnej grupy. Nawet kształt i kompozycja liter w logo tworzą efekt wciągania widza w obraz, tak jak zapętlowe beaty ich utworów wciągają słuchaczy.

1. Jadłonomia

Jadłonomia to prowadzony przez Martę Dymek blog poświęcony kuchni roślinnej, który znalazł się w rankingu najbardziej wpływowych blogów Jasona Hunta w 2014 roku. Dymek jest również autorką książki pod takim samym tytułem jak blog, której pierwsze dwie edycje błyskawicznie się sprzedały, więc pośpieszono z drukiem następnej.

Dwudziestosiedmioletnia Marta została wegetarianką dekadę temu i w swoim codziennym gotowaniu nie używa żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego. Mimo to stroni od określania siebie jako wegankę, ponieważ nie zawsze ma możliwość stosowania się do ścisłych zasad weganizmu podczas licznych podróży po świecie. Poprzez swoje oryginalne przepisy, które w dużej mierze opierają się na lokalnych produktach, jest zdeterminowana, by udowodnić, że kuchnia polska nie ogranicza się do dań mięsnych i że dieta oparta na roślinach może być pyszna i ciekawa. W ostatnich latach konsumpcja mięsa spadła w Polsce o 8%, więc ewidentnie coraz więcej ludzi podziela entuzjazm Marty do gotowania bezmięsnych dań.

Do niedawna logo bloga zbudowane było na stylizowanym na odręczne pismo foncie Surveyor zaprojektowany na podstawie starych fontów z amerykańskich książek kucharskich, o którym Marta opowiada w wywiadzie dla Kukbuk. Od niedawna jednak Jadłonomia ma nowe logo, które, podobnie jak i strona internetowa, zaprojektowane zostało przez Emilię Obrzut z Obszaru Roboczego, we współpracy z ilustratorką Magdaleną Pankiewicz która wykonała rysunek buraka.  Według mnie nowe logo jest bardzo udane i komunikuje nie tylko charakter działalności Marty, ale i stojące za nią wartości, czyli tzw. „zielona stronę mocy”, którą autorka promuje.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

@