Kierunek życzliwość w komunikacji miejskiej
Date : poniedziałek 14 września, 2015
Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwróciłam uwagę po przyjeździe do Warszawy tego lata i kilku przejażdżkach tramwajem, były niebieskie monitory przedstawiające komiksowe postaci będące metaforą różnych złych zachowań w komunikacji miejskiej. Jak się później dowiedziałam, postaci te są częścią drugiej edycji kampanii zatytułowanej Kierunek życzliwość w komunikacji miejskiej, która potrwa do końca tego roku.
Pięć postaci-potworów zostało stworzonych w oparciu o badania przeprowadzone wśród Polaków, które miały na celu zbadanie, jakie zachowania najbardziej przeszkadzają nam u pasażerów transportu publicznego. Badania pokazały, że 43% osób za najbardziej denerwujący nawyk uważa głośną rozmowę przez telefon komórkowy, a niewiele mnie irytujące zachowania to m.in. zastawianie drzwi mimo pustego środka (39%) oraz utrudnianie wyjścia pasażerom z pojazdu (33%). W 2013 r. w Warszawie ponad miliard pasażerów zostało przewiezionych komunikacją miejską, co jest bardzo wysoką liczbą, biorąc pod uwagę liczbę ludności kraju (38.5 milionów) i populacji całej Ziemi (7 miliardów). I podczas gdy duża ilość funduszy idzie na modernizację pojazdów (Warszawski Zarząd Transportu Miejskiego szacuje, że od 2007 roku ok. 5 miliardów złotych przeznaczonych zostało na zastąpienie starych autobusów i pociągów niskopodłogowymi), i choć wiele pojazdów wyposażonych jest w wyświetlacze i głosowe zapowiedzi przystanków, przyciski STOP z napisami w alfabecie Braille’a, kontrastowe oznakowanie poręczy i krawędzi podestów, oraz pochylnie do wjazdu wózków inwalidzkich — to jakość podróżowania komunikacją miejską w bardzo dużym stopniu zależy od zachowania innych pasażerów.
Potworki z niebieskich monitorów z pewnością wywołają uśmiech na twarzy niejednego pasażera. Ich imiona i opisy opierają się na dowcipnej stylizacji a la terminy z encyklopedii i grze słów.
Hałaśnik Głuchawy: Hałas, którego jest źródłem, nie pochodzi z jego otworu gębowego, lecz z urządzeń elektronicznych. Nawet jeśli używa słuchawek, pasażerowie są zmuszeni słuchać razem z nim.
Knyszojad Smrodliwy: Żeruje głównie w pojazdach komunikacji miejskiej. Jego pożywienie najczęściej stanowią pokarmy typu fast food, wydzielające bardzo intensywny zapach.
Zastawiacz Olbrzymi: Zajmuje zawsze terytorium przy drzwiach, niezależnie od stopnia zatłoczenia pojazdu. Całkowicie blokuje wejście, utrudniając innym pasażerom wchodzenie i wychodzenie.
Ilustracje wyświetlane są na monitorach w autobusach i tramwajach. Poza wyrazistym stylem rysunku, bardzo podoba mi się zawarte w nich poczucie humoru. Dla porównania, na początku 2015 roku, Metropolitański Zarząd Transportu w Nowym Jorku wystartował z podobną kampanią, “Courtesy Counts, Manners Make a Better Ride” (“Uprzejmość się Liczy, Dobre Maniery to Dobra Podróż”), która miała zawstydzić podobnie aspołeczne zachowania, typu obcinanie paznokci, „manspreading” (siedzenie przez panów z nogami bardzo szeroko rozstawionymi na boki), lub tańce na rurkach do trzymania (przyznam, że akurat to ostatnie zawsze uważałam za dość zabawny widok, choć w zatłoczonym londyńskim metrze zbyt często się nie zdarza). Treści są podobne, jednak amerykańska kampania jest według mnie bardzo pospolita od strony wizualnej — pozbawione charakteru i osobowości twarze raczej nie przykują niczyjej uwagi, i biorąc pod uwagę ten aspekt, wydaje mi się, że nasza rodzima kampania jest dużo bardziej udana.
W ramach kampanii powstał również krótki filmik edukacyjny zatytułowany N jak Niewidomy, który objaśnia, jak najlepiej pomagać osobie niedowidzącej poruszać się po mieście. Rysunki wykonał Michał Arkusiński, animację zaś SQM Studio. Jest też odrębna kampania pod hasłem Jazda na Dzień Dobry, której celem jest zachęcenie ludzi do witania się z innymi pasażerami gdy wsiadamy do tramwaju czy autobusu.
*Próbowałam zidentyfikować autora grafik do kampanii Kierunek Życzliwość, ale jedyna informacja, jaką znalazłam, to fakt, że projekt odbywał się na drodze konkursu, organizowanego przez stronę Corton, a projektantką była kobieta, która widnieje na stronie pod anonimowym nickiem.




